Każdego września, na czele jednej z największych procesji Sri Lanka, postać mniej więcej trzykrotnie przewyższająca człowieka kroczy ulicami Ratnapura w spódnicy z warstwowo ułożonych sari. Ma dwie twarze. Z jednej strony jest spokojna i boska — u jej boku spoczywa bukiet kwiatów. Obróć ją, a ta sama postać okazuje się demonem ukoronowanym pięcioma kapturami kobry, z uniesionym mieczem w dłoni. To Maha Baba Kolama — i należy ona do Sabaragamu Maha Saman Devalaya Perahera tak, jak nie należy do żadnej innej procesji na wyspie.
Czym jest Maha Baba Kolama?
Postać ta funkcjonuje pod kilkoma nazwami i wszystkie z nich można napotkać w Sri Lanka: Maha Bamba, Maha Baba, Baba Kolama, Maha Pambaya oraz Mahapamba. Bamba to syngalska forma imienia Brahma, zaś kolama oznacza zamaskowaną postać lub przebranie — to samo słowo, od którego pochodzi nazwa niskokrajowego dramatu w maskach Kolam.
Mimo wspólnego słowa Maha Baba Kolama nie jest postacią z dramatu Kolam. Kolam to komiczny teatr wiejski południowo-zachodniego wybrzeża, wystawiany przez trupę w rzeźbionych drewnianych maskach. Maha Baba Kolama jest natomiast pojedynczą, ogromną figurą procesyjną, niesioną od wewnątrz, której przeznaczeniem jest uczestnictwo w peraherze devala, a nie odgrywanie roli w sztuce. Kojarzona jest przede wszystkim z Maha Saman Devalaya w Ratnapura, choć podobne figury odnotowano w kilku innych peraherach świątyń Sabaragamuwa, m.in. w Bolthumbe, Deraniyagala i Alutnuwara.
Podawana wysokość figury jest różna. Większość opisów szacuje ją na około 15 stóp; niektóre przewodniki podają około ośmiu. Różnica ta nie wynika z niedbałości — figurę buduje się od podstaw każdego roku, ręcznie, i jej rozmiary nigdy nie zostały ujednolicone.
Dwie twarze
Maska jest elementem figury przetrwałym z roku na rok i to ona niesie w sobie cały sens. Jedna twarz jest spokojna, łagodna, podobna do twarzy bóstwa. Druga jest groźna i zwieńczona pięcioma kapturami kobry.
Dłonie dopełniają przesłanie. Jedna trzyma miecz — symbol srogości i gotowości do ukarania. Druga spoczywa na biodrze, trzymając kwiaty — symbol cnoty, pobożności i ofiary. Figura jest obracana podczas marszu, tak by tłum mógł ujrzeć obie twarze na przemian.
Odczytana w jeden sposób, jest to portret władzy królewskiej: groźnej dla niegodziwych, łaskawej dla prawych. Odczytana inaczej, stanowi prostą wypowiedź o nietrwałości — że dobrobyt i zagłada, miłosierdzie i przemoc następują po sobie jak dwie twarze jednej głowy.
Kto i jak ją buduje
Prawo do tworzenia Maha Baba Kolama jest dziedziczne. Przysługuje ono rodzinom Kolakkara z Kolombogama (pisanego również Colombugama), wioski niedaleko Nivithigala, około 24 km od centrum Ratnapura. Według tradycji król nadał im nindagam — ziemię służebną — w zamian za podtrzymywanie tej figury przy życiu, i te same rodziny dźwigają ten obowiązek po dziś dzień.
Budowa rozpoczyna się w pomyślnej godzinie i trwa trzy lub cztery dni. Szkieletem jest pojedynczy culm bambusowy, podzielony wzdłuż na siedem części i związany paskami kory beli (Aegle marmelos). Na tej ramie umieszcza się ramiona, dwutwarzową maskę przechowywaną w devalaya między festiwalami, długorękawowy gorset i somarayę, a następnie sari — według różnych relacji od trzynastu do piętnastu, owijanych warstwami, co samo w sobie może zajmować dziesięć dni.
Nic w całym procesie budowy nie jest przypadkowe, i nic nie jest trwałe. Po zakończeniu perahery maska, dłonie i stroje trafiają z powrotem do magazynu, a bambusowy szkielet zostaje przekazany rzece Kalu Ganga. Figura na kolejny rok powstaje od nowa, z nowego bambusu.
Jak kroczy
Maha Baba Kolama zajmuje miejsce na samym czele procesji — peramune rajakariya, obowiązek marszu na przedzie. Nie jest strojem zakładanym na ciało ani pojazdem na kółkach: co najmniej dwie osoby obsługują ją od środka, unosząc i obracając figurę tak, by zdawała się sunąć kilka cali nad jezdnią, ukazując kolejno jedną i drugą twarz tłumom po obu stronach drogi.
Pojawia się przez pięć nocy Maha Perahery, ostatniego i najbardziej uroczystego etapu festiwalu. Jeśli chcesz ją zobaczyć, konsekwencje praktyczne są istotne: ponieważ prowadzi procesję, mija twoje miejsce jako pierwsza, a tłum przybyły, by oglądać słonie, z reguły już ją przegapił.
Skąd pochodzi figura
Tradycyjna opowieść przypisuje zasługę królowi Rajasinha I z Sitawaka (panował 1581–1593), który miał rozbudować peraherę Saman Devalaya i wprowadzić figurę jako swój substytut w te noce, gdy nie mógł osobiście uczestniczyć w uroczystościach. Dwie twarze symbolizują wówczas samą reputację króla, utrwaloną w bambusie i tkaninie: groźną jak demon w gniewie, miłą jak bóstwo wobec prawych.
Starsze, konkurencyjne tradycje odczytują figurę w kategoriach mitologicznych, a nie portretowych. Jedna utożsamia ją z Kumbhakarną, bratem Rawany — jego dwie twarze oznaczają przemianę z rolnika w zdezorientowanego wojownika po tym, jak Vibhishana przeszedł na drugą stronę. Inna dostrzega w niej połączenie samych Rawany i Vibhishany — jedna głowa dla tyrana, druga dla brata, który się od niego oderwał. Żadna z tych interpretacji nie wyparła pozostałych, a sami opiekunowie devalaya gotowi są przywołać więcej niż jedną.
Perahera, do której należy
Sabaragamu Maha Saman Devalaya czci Samana, boga opiekuńczego Sri Pada, a jej procesja Esala jest powszechnie uznawana za drugą pod względem rozmachu i wierności dawnym obrzędom — zaraz po Kandy. W odróżnieniu od większości peraher Esala odbywa się we wrześniu.
Festiwal przebiega etapami: sadzenie kap situveema, następnie pięć nocy Kumbal Perahery na terenie świątyni, pięć nocy Devale (ulicznej) Perahery i pięć nocy Maha Perahery, zakończonych ceremonią cięcia wody diya kepeema oraz dzienną procesją. W jej trakcie można zobaczyć regionalny styl tańca — taniec Sabaragamuwa, odmienny zarówno od szkoły z Kandy, jak i niskokrajowej — obok przystrojonych słoni i palankinów Samana i Pattini.
Devalaya leży tuż za Ratnapura, około dwóch i pół godziny jazdy z Colombo przez kraj kamieni szlachetnych prowincji Sabaragamuwa.
Tradycja w rękach nielicznych rodzin
To, co wyróżnia Maha Baba Kolama spośród tradycyjnych form maskowych Sri Lanka, to wyjątkowo wąska podstawa jej przetrwania. Rzeźbioną maskę z Ambalangoda może wykonać każdy wprawny rzemieślnik i sprzedać komukolwiek; ta figura powstaje raz w roku, przez jeden ród, w jednej wiosce, na jedną procesję, a potem jest rozbierana. Stała się przedmiotem akademickiej dokumentacji na Uniwersytecie Sri Jayewardenepura właśnie dlatego, że zwyczaj o takiej postaci trwa tylko tak długo, jak długo rodziny go piastujące decydują się go kontynuować.
Widziana z pobocza drogi jawi się jako widowisko — najwyższa i najdziwniejsza rzecz w procesji pełnej niezwykłości. Widziana z Kolombogama jest czymś bliższym corocznemu obowiązkowi — wypełnianemu bambusem i korą beli, a następnie spławianemu w dół rzeki.